Rekord świata w wandalizmie: ściana o wymiarach 19 na 16 metrów z 2145 radioodbiorników retro

Kiedy znajomy kolekcjoner sprzętu radiowego usłyszał ode mnie informację o tym pomyśle, mógł jedynie powiedzieć „news z sierpem o Faberge”. Szczerze mówiąc, takie bluźnierstwo wobec starego sprzętu radiowego też nie było dla mnie jasne.

Rekord świata w wandalizmie: ściana o wymiarach 19 na 16 metrów z 2145 radioodbiorników retro

Latem 2019 roku Wilno postanowiło zorganizować święto na cześć odzyskania niepodległości. Widać, co za święto bez imprez masowych. Postawili więc przed organizatorami zadanie stworzenia „czego nikt inny nie zrobił”, aby święto stało się sławne na całym świecie.

Kto pierwszy zaproponował taki pomysł, nie można już znaleźć, ale został on oficjalnie wyrażony przez kierownictwo Litewskiego Narodowego Radia i Telewizji. Zaproponowano zainstalowanie ogromnego stojaka na Placu Wolności, na którego półkach można umieścić 600-700 starych radioodbiorników. Po wakacjach zaproponowano uratowanie całej konstrukcji poprzez zainstalowanie jej w miejskim parku rekreacyjnym. Do wiadomości dołączono zdjęcie ogromnej liczby radioodbiorników lampowych w drewnianych skrzynkach.

Myślę, że większość kolekcjonerów, z tej wiadomości, sama ręka sięgnęła po validol: to, co jest starannie odrestaurowane i starannie przechowywane, jest po prostu narażone na deszcz i wilgoć. Ponadto zakup radia lampowego 600-700, sprawnego, będzie kosztował porządną sumę i dosłownie wyrzuci to wszystko na ulicę…

Pod koniec sierpnia odbyło się święto, a szczegóły imprezy są już znane. Kwestia kosztów zakupu została rozwiązana genialnie prosto: wezwali ludność do oddania radia… za darmo. Praktyczne wykonanie „ściany radiowej” powierzono artystom Vyacheslavas Mickevicius i Ieva Makauskaitė. Do umieszczenia odbiorników radiowych wybrano konstrukcję zbudowaną zgodnie z rodzajem rusztowania.

Po prostu zawieszono na nim odbiorniki radiowe. Jak widać na zdjęciach, większość radiów nadal jest tranzystorowa w plastikowych obudowach.

W nich tylko głośnik może zostać zepsuty przez bezpośrednie uderzenie wody, a z resztą detali nic więcej się nie stanie. W drewnianych obudowach było jednak sporo odbiorników lampowych. Ludność przywiozła radioodbiorniki prawie 4 razy więcej niż planowali organizatorzy, więc „ściana radiowa” okazała się bardzo imponująca.

Choć cała instalacja nosiła nazwę „Jedna fala” i w czasie wakacji nadawała muzykę, odbiorniki radiowe odbierały sygnał nie drogą radiową, ale bezpośrednio kablem do głośników.

Cała konstrukcja miała 19 m długości 25 cm i 16 m 60 cm wysokości, co zostało odnotowane jako rekord dla tego typu instalacji. Po zakończeniu wakacji planowali przenieść „ścianę radiową” do zagajnika „Parku Europy” w okolicach Wilna i pokazać ją wszystkim za 8 euro.

„Błyskotliwe umysły” miały już doświadczenie z wandalizmem radiowym: umieściły w „Parku Europy” labirynt 3000 sowieckich telewizorów, rzekomo uosobienie sowieckiej propagandy (telewizory okazały się winne). Dopiero drewniane obudowy telewizorów szybko zaczęły puchnąć od wilgoci, a propagandowy pomnik szybko zamienił się w pomnik niechlujstwa nieszczęsnych artystów. Większość musiałem wyjąć, a ocalałe telewizory schować pod baldachimem.

Wydaje się, że radia z „ściany radiowej” uniknęły tak bezwzględnego zniszczenia, ale nie ma informacji, gdzie zostały umieszczone.

Może nie rozumiem czegoś w sztuce, ale dlaczego wcześniej uważano ją za dzieło sztuki? piękne posągi z marmuru i brązu, a teraz postawił telewizory w lesie i już „Jestem genialnym artystą, jestem taki Widzę."

#elektronika#retro#Interesujące fakty#fabuła#klasyczny#ZSRR

Spójrz też na SPIS TREŚCIna moim kanale jest wiele interesujących i przydatnych artykułów.

  • DzieliĆ:
Instagram story viewer