Żyrafa czy żaba? Dlaczego nie chciałem żyrafy i zamówiłem żabę. Myślisz, że mam rację, czy znowu popełniłem błąd?

No to tyle, poddaję się i jestem gotów przyznać, że się myliłem, a ci, którzy nam powiedzieli, mają rację, - Pożałujesz, że zetknąłeś się z sufitami gipsowo-kartonowymi, musiałeś robić te napinane! Naprawdę nawaliliśmy. 200 kwadratów sufitu: ręce już odpadają od niekończącego się szpachlowania i szlifowania...

Główny Architekt wykonujący szpachlowanie szwów na suficie w „Sali Trójkąta”
Główny Architekt wykonujący szpachlowanie szwów na suficie w „Sali Trójkąta”
Szlifowanie sufitu to kolejna przyjemność
Szlifowanie sufitu to kolejna przyjemność
Główny Architekt wykonujący szpachlowanie szwów na suficie w „Sali Trójkąta”

Przyznaj się, kupiłeś to? ツ

Nie znasz nas dobrze. W tym sensie jesteśmy jak buldożer, który pędzi do przodu, nieco zwalniając, gdy natrafi na pagórek. Z rykiem silnika odcina się i rusza ponownie, pozostawiając płaski pas.

Nic takiego, nikomu się nie poddaliśmy. Chociaż prawda jest trochę zabłocona od niekończącego się czołgania się po rusztowaniach, wiercenia, wkręcania i skrobania. Ale to wszystko bzdury, tak nie było.

Przynajmniej ten sam dach, na który trzeba było przeciągać tony ładunku i wbijać dziesiątki tysięcy gwoździ. Ale co za przyjemność wynik!

Tak samo jest z sufitami. Nieskończenie przyjemnie jest patrzeć, jak deski, folie i inne rury z przewodami znikają pod równymi sufitami, a plac budowy coraz bardziej przypomina przestrzeń życiową. Niech trochę zakurzony i brudny, ale już całkiem realny. Główny Architekt jest całkowicie zachwycony, a ja, szczerze mówiąc, mruczę z przyjemnością jak kotka Boryska, której brzuch został podrapany.

Aby się jakoś zainspirować, specjalnie kompletnie wykończyli jeden pokój. Sypialnia. Szlifowane, szlifowane i malowane. I podziwiamy.
Malowanie sufitu w „Master Bedroom”
Malowanie sufitu w „Master Bedroom”

Nie będę rozbierał się i powiem, że to proste. Ta praca, powiedzmy, jest poniżej średniej przyjemności. Słyszałem, że nawet profesjonaliści przyjmują to bez entuzjazmu: męczące, brudne, odpowiedzialne i niezbyt dobrze płatne. Ale nie jesteśmy zawodowcami, nie musimy wybierać. Trudne, ale gdzie się udać…

Chwyciłem figurę - idź. I nie ma nic do powiedzenia, że ​​nie jesteś piersią i nie chcesz iść do kosza.

Przyznaję, w jednym dałem luz. Uznałem, że mam dość ręcznego szlifowania. Zmęczony tarciem sufitu, zmienianiem prawej i lewej ręki. Zmęczony zasypianiem wszystkiego i wszelkim podłym kurzem budowlanym. Ten, który obrzydliwie skrzypi na zębach i zatyka nos. Z którego nie da się zmyć, a dłonie stają się suche i szorstkie, bez względu na to, jak bardzo smarujesz kremem.

W sumie, pomyślałem - Basta, karapuziki, myśliwego zestrzelono, zaczynamy stosować mechanizację na małą skalę.

Szybko przekonałem się, że ludzkość naprawdę wszystko wymyśliła dawno temu i specjalne maszyny do szlifowania ścian i sufitów - ciemność jest ciemna. Nie tylko zeszlifują wszystko dla Ciebie, ale także zbiją kurz. Śnić. Pozostaje do wyboru.

Globalnie młynki dzielą się na dwa rodzaje: żyrafy i żaby. Główną różnicą jest obecność długiego uchwytu. Żyrafa to ta sama żaba, ale przyczepiona do długiego kija. Na przykład możesz pracować stojąc na podłodze, bez korzystania z rusztowań lub drabin.

Szlifierka do ścian i sufitów żyrafa
Szlifierka do ścian i sufitów żyrafa

Żyrafa z pewnością kusi. Brak przeciągania platformy. Znaj siebie, jak chodzisz po podłodze, ale wiercisz się na suficie. Piękno. Dlatego Główny Architekt przekonał, by dać pierwszeństwo żyrafie. Ale mimo to postanowiłem zatrzymać się przy żabie. Dlaczego tak, pytasz? Wyjaśniam.

Sama maszyna wcale nie jest ciężka. Około 3 kg. Łatwo go trzymać w dłoni. Ale wyobraź sobie, że te trzy kilogramy były przymocowane do prawie dwumetrowego kija. Wszystko zmienia się od razu.

Myślę, że wszyscy w szkole studiowali zasadę dźwigni i rozumieją, że wysiłek na rękach wzrasta wielokrotnie? Trzy kilogramy natychmiast zamienią się w 10. A to zupełnie inny perkal. Ręce odpadają. Tak, a dokładność ruchów się pogarsza. I nie wspominając o tym, że efekt prac będzie znacznie gorzej widoczny z daleka.

Nie wiem, może w tej chwili jest to wygodne, ale wolę przeciągnąć scenę, a instrument będę trzymać w rękach. Może źle, ale pomyślałem, że tak będzie lepiej. I nie wspominając o tym, że żyrafy są dwa razy droższe od żab..

Żabka do szlifowania ścian i sufitów
Żabka do szlifowania ścian i sufitów

W końcu zamówiłem szlifierkę z tej samej firmy, co mój ulubiony konstruktor samolotów laserowych. Firmy DEKO. Nie traktuj tego jako reklamę, ale jestem tym naprawdę zachwycony.

W końcu to kupiłem. Kochanie. Pierwsze wrażenia z zielonego poziomu lasera
Barmaglot na budowie i w domu17 października 2019 r.

Zamówione, opłacone i nie mogę się doczekać. Obiecali dostarczyć w ciągu tygodnia. Jak tylko to zdobędę, powiem ci i pokażę. Czekaj, to nie potrwa długo. Mam nadzieję, że praca stanie się przyjemniejsza i łatwiejsza.

Czy kiedykolwiek używałeś takiego narzędzia? Czy możesz mi powiedzieć, jakie są subtelności w użyciu? Jakieś pułapki? Będę wdzięczny.

Na symulator łuku. Koniecznie SUBSKRYBUJ kanał i umieść LIKE. To jest ważne. Dla mnie. Nie zapomnij podzielić się swoją opinią w komentarzach i pochwalić autora. Albo skarcić, tak chcesz. Dziękujemy za bycie z nami i do zobaczenia wkrótce.

#budowa#naprawa#Zrób to sam#Dom wakacyjny#instrumenty

  • DzieliĆ:
Instagram story viewer