Dlaczego w filmie „Miłość i gołębie” zły przemysł drzewny

Wspaniała komedia nakręcona przez Władimira Menshov, opowiadająca historię z życia syberyjskich pracowników przemysłu drzewnego. I kręcili nie na Syberii, ale w Karelii. Może dlatego brakowało im szczególnego smaku życia pracowników przemysłu drzewnego. W pracy często musiałem podróżować po tych wsiach i niesplamionym spojrzeniem gościa od razu zauważyłem te cechy.

Na przykład: można było spotkać na ulicy kobietę w wytartej pikowanej marynarce, z karczkiem na ramieniu, ale w importowanych modnych butach. Często widywano faceta w znoszonych butach z brezentu, ale w importowanym dżinsowym garniturze. I nie jakaś polska czy jugosłowiańska, ale prawdziwa „firma”.

Dlaczego w filmie „Miłość i gołębie” zły przemysł drzewny

W filmie „Miłość i gołębie” nie ma takiego koloru wśród mieszkańców wsi przemysłu drzewnego. Lenka ma 18 lat, ale nie rozstaje się z radiem „Speedola”, który został wyprodukowany już w 1973 roku.

Dlaczego w filmie „Miłość i gołębie” zły przemysł drzewny

Nie widziałem w osadach przemysłu drzewnego, żeby młodzi ludzie wychodzili wieczorami na spacer z radiem. Z magnetofonami radiowymi i dalekimi od bycia tanią kategorią, często je widywałem.

W domu Wasilija Kuzyakina radio „Ryga-103”, który jest produkowany od 1968 roku i odtwarzacz „Estonia-stereo” 1970, z jakiegoś powodu postawiłem na krześle, podobno po to, żeby ktoś przypadkiem na nim usiadł.

Przy okazji, gracz „Estonia-stereo” był częścią radioli i wyglądał tak:

Radio z głośnikami nie znalazło się w filmie.

Nawet w domu Raisy Zacharowej nie ma szczególnego szyku, chociaż nie jest ona ostatnią osobą w zarządzie przemysłu drzewnego. Ze sprzętu ma stary elektrofon „Vega-101-stereo” 1972.

magnetofon radiowy „VEF-260-sigma” nieco nowszy niż 1978, ale bardziej pasowałby dla syna prostej robotnicy przemysłu drzewnego, Leny, niż dla szefowej działu personalnego Raisy Zacharowny.

Byłem akurat w osadach przemysłu drzewnego w latach 80-tych, kiedy kręcono film. Mogę wam opowiedzieć, jak żyli pracownicy przemysłu drzewnego. Nigdy nie widziałem tylu kolorowych telewizorów w domach, nawet w miastach. Wielu, zwłaszcza młodych pracowników, miało także przenośne telewizory przenośne:

Tam po raz pierwszy zobaczyłam egzotyczny telewizor „Amfiton-301”. Na początku uznałem nawet, że to japońskie urządzenie.

Magnetofony były wysoko cenione przez szpule i przeważnie pierwszej klasy.

Poza tym jedyny raz, kiedy widziałem muzyczny kombinat na żywo „Tact-001-stereo”. Zwróć uwagę na cenę.

Co więcej, ten muzyczny kombinat nie był w domu organizatora ani dyrektora imprezy, ale zwykłego ciężko pracującego.

Młodzież jeździła na czeskich motocyklach „Java” i „Chezet”, a dorośli woleli nasz „Ural” z bocznymi wózkami.

Skąd taki komunizm w obozach drwali na pustyni?

Rzecz w tym, że drewno zawsze było poszukiwanym towarem eksportowym. Pozyskiwanie drewna to praca wymagająca fizycznie. Do stymulacji robotników stosowano płace akordowe: ile brygada zbierała lasy, ile otrzymywali robotnicy. Dlatego pensje w zaawansowanych brygadach powyżej 1000 rubli były na porządku dziennym.

Dodatkowym bodźcem do ograniczenia „rotacji kadr” (słowa Nadii) była szczególna podaż pracowników w osiedlach przedsiębiorstw przemysłu drzewnego. W tym celu zostały stworzone Działy zaopatrzenia pracowników (ORS), których wnioski zostały wykonane w kolejności priorytetowej. Dlatego też do sklepu przemysłu drzewnego często przywożono importowane ubrania i buty, drogie domowe urządzenia radiowe. Motocykle i samochody przyjmowano po wcześniejszym umówieniu, ale kolejka poruszała się bardzo szybko.

Tak żyli radzieccy robotnicy przemysłu drzewnego, których opisuje film „Miłość i gołębie”. To jednak tylko drobne niedociągnięcia osób odpowiedzialnych za rekwizyty. Wspaniały scenariusz i wspaniała gra twoich ulubionych aktorów stworzyły wspaniały film na wieki.

Spójrz też na SPIS TREŚCIna moim kanale jest wiele ciekawych i miłych artykułów.

  • DzieliĆ:
Instagram story viewer