Dlaczego Andrei Mironov sprzedał Grundig magnetofon po komunistycznej cenie? (film „Uwaga na samochód”)

Dlaczego Andrei Mironov sprzedał Grundig magnetofon po komunistycznej cenie? (film „Uwaga na samochód”)

Niewiele osób zastanawiało się zapewne, dlaczego bohaterowie filmu nazywają tak absurdalne kwoty, kupując strasznie skąpe importowane wyposażenie ze sklepu z używanymi rzeczami. Zacznijmy od pierwszego dialogu w sklepie konsygnacyjnym:

- Potrzebuję zagranicznego, amerykańskiego lub niemieckiego magnetofonu
-Tu jest bardzo dobry, domowy
-Nie, dzięki, domowe nie będą działać
- Musisz znaleźć obcego ...
-Rozumiem! Ile?
-50
-50!!! dobrze się pozbierać!

50 rubli za magnetofon? Nawet radzieckie magnetofony nigdy nie były tak tanie. 50 rubli za usługi ankietowe? Dlaczego więc nie omówili kosztu samego magnetofonu? W przypadku GRUNDIG-a cena nie była przecież wydrukowana na tabliczce znamionowej czy etui, jak w sowieckich magnetofonach.

Ceną GRUNDIGA zajmiemy się później, ale na razie przyjrzyjmy się bliżej, jaki aparat domowy oferował odnoszący sukcesy radziecki rolnik Galina Wołczek.

Próba znalezienia tego urządzenia wśród domowych magnetofonów nie zakończyła się sukcesem. Już zacząłem grzeszyć dekoratorom, że złożyli do filmu nieistniejący magnetofon. Jednak urządzenie zostało rozpoznane. Filmowcy zmusili Andrieja Mironowa do wprowadzenia w błąd publiczności: w kadrze nie ma magnetofonu, ale kombajn muzyczny „Yauza”

Oto takie wspaniałe urządzenie wyprodukowane w 1956 roku. Nic dziwnego, że Galina Volchek odmówiła. Biorąc pod uwagę, że film został nakręcony w 1965 roku, mogli wziąć nowszy magnetofon... cóż, przynajmniej Elfa-65

Jednak wracając do filmu. Czas mija, a klient przychodzi po upragniony magnetofon GRUNDIG, gdzie odbywa się następujący dialog:

- Tutaj, zgodnie z obietnicą. Magnetofon Grundig. 4 ścieżki, stereo, elegancki wygląd.
- Nowy?
- Absolutnie nowy! Osobiście to sprawdziłem.
- Cóż, napisz to! Pamiętam wszystko
-80
-W jaki sposób!!! Powiedziałeś 50!
- Moje osobiste okoliczności się zmieniły ...

Pod tym słodkim opisem Galina Volchek dosłownie kradnie magnetofon Grundig TK 820, 2 utwory, mono, 1955, tj. magnetofon dziesięć lat temu.

A w kadrze nie ma nawet Grundig TK 820i jego radziecki bliźniak Melodia MG-56. Na zewnątrz różnią się obecnością dodatkowych uchwytów od niemieckiego.

Pomimo zewnętrznego podobieństwa, elektronika wewnątrz jest inna, a rozwiązania obwodów są inne. co więcej „Melody MG-56” był uważany za bardzo drogi magnetofon - 290 rubli. Droższy był tylko magnetofon „Yauza 10” -400 rubli. Ale to było pewne„4 ścieżki, stereo, elegancki wygląd”

Dobrze więc "Grundig TK 820 ", w roku produkcji koszt w Niemczech DM 965.

Nie sądzę, żeby magnetofon dostał się do sklepu z używanymi rzeczami za cenę oficjalnej konwersji marki niemieckiej. Możemy się tylko domyślać, ile rubli zlikwidowali „dostawcy”.

Tak nagle rozwija się sens tego odcinka filmu: dama, która z pewnością chce kupić „firmę”, 10 lat temu zostaje zmuszona do przestarzałego magnetofonu i to nawet za zawrotną cenę.

Aby nie kończyć artykułu na tak smutnej notatce, dodam kilka stron z katalogu GRUNDIG 1965, kiedy nakręcono film Beware of the Automobile. Przyjrzyj się uważnie, zwłaszcza w tle:

Ile dziś sprzedają sprzęt? GRUNDIG na niemieckich pchlim targach można przeczytać tutaj

Zajrzyj do środka SPIS TREŚCImój kanał - jest wiele ciekawych artykułów

  • DzieliĆ:
Instagram story viewer