Dlaczego w ZSRR Chruszczowie byli zaplątani w metalowe płyty. Nadal nie jest jasne, czy to przewód uziemiający lub odprowadzający

Jeśli przyjrzysz się uważnie Chruszczowom z lat 60-65, to wiele domów jest zaplątanych w grube metalowe płyty:

Dlaczego nie jest na samym dole? W wieku około 1,5 metra.
Dlaczego nie jest na samym dole? W wieku około 1,5 metra.

Splątanie przebiega ściśle po obwodzie domu.

Wcześniej nie było to przerywane, ale teraz nikt tego nie obserwuje, a klify są już miejscami widoczne.

Po obu stronach domu kawałek drutu wbija się w kołek w ziemi.

Nie ma już szpilek (odciętych), więc nie ma co usunąć.

Ale jakość tych talerzy jest niesamowita. Widać, że próbowali kraść, porywać, ale nic z tego nie wyszło.

Jakość spawania na wysokości

I myślę, że się zastanawiam - w jakim celu? Jeśli jest to piorunochron, na dachu nie ma odgromnika.

Co więcej, płyty te oplatają dom wyłącznie po obwodzie i nigdy nie wznosiły się w górę.

Próbowałem się tego dowiedzieć od dawnych czasów, ale otrzymałem całkiem rozsądną odpowiedź od Baby Shury:

- Jesteśmy tak uratowani przed promieniowaniem! To wszyscy Amerykanie!

Cóż, zaczęła kontynuować swoją teorię spiskową, która najwyraźniej sięga czasów radia „Voice of America”.

Jak napisałem powyżej, piorunochron powinien składać się z końcówki powietrznej, przewodu dolnego i uziemienia.

Zdjęcie: https://bydom.ru/

I tu? Myślę, że zgaduję. Inny dziadek powiedział, że to uziemienie iz powodzeniem uziemił swoją kuchenkę elektryczną Lysva w 1980 roku.

Jego zdaniem nadal działa, chociaż nie widziałem żadnych przewodów do jego mieszkania. Ale to działa!

Pamiętam z dzieciństwa (te płyty też miałem w domu, potem po kosmetycznych naprawach były zdemontowane) wykorzystałem tę konstrukcję jako eksperymenty radioamatorskie w roli anteny, a także jeśli podłączysz jeden przewód do tego przewodu dolnego, a drugi do grzejnika, to pojawiło się napięcie kilka woltów.

Światło było wyłączone, ale głośnik zaszeleścił.

Płyta owija się wokół łuku podjazdu.

Tak, a sądząc po uszkodzonych płytach, prawdopodobnie nie pełnią one żadnej roli w piorunochronie.

W naszym domu były już dawno uszkodzone, ale teraz zostały tak rozebrane i nie było problemów z wyładowaniami atmosferycznymi.

W innych domach nie znalazłem nawet śladu takich projektów.

P.S. Przypomniałem sobie, że w latach 90-tych przyszły służby komunalne i zlikwidowały braki. Ale wtedy nie pytałem ich o cel tej konstrukcji. Napisz swoją opinię!

Czekam na Twoją opinię w komentarzach! Nie zapomnij kliknąć „Lubię”, jeśli temat Cię interesuje.

  • DzieliĆ:
Instagram story viewer